Jurata - Wspomnienia z wspaniałych wczasów w Juracie
Morze to najlepsze miejsce pasujące do wakacji. Obojętnie o jakiej porze roku. Zawsze można odszukać tu coś odpowiedniego dla siebie. Odwiedziłem już bardzo dużo miejsc, ale nieodmiennie przyciąga mnie Jurata . Jest w tym skrawku wybrzeża coś nieodkrytego co zawsze mnie zachęca. Może w tym rzecz, że
Jurata noclegi oferuje jedyne w swoim rodzaju? Przecież taki hotel Bryza nie ma sobie równych na całym wybrzeżu. Jak najbardziej można sprawdzać jakość usług, wystrój czy wyposażenie, ale w żadnym innym niema tej magii, która jest tylko tu. Nie da rady tu nie przyjeżdżać. Do dziś wspominam cudowne chwile spędzone nad Bałtykiem. W tym roku wybraliśmy się na wypoczynek na półwysep helski. Jest tam wiele urokliwych kurortów, ale nic nie pobije Juraty. Idealne miejsce na wczasy. Nawet przyjeżdżając tam po raz kolejny nie ma mowy o nudzie.
hotele Jurata ma wyjątkowe. Chociażby hotel Lido czy Cafe Casino jak kiedyś nazywano obecną. Spacer deptakiem o nazwie Międzymorze to ciekawe wrażenie. Na jednym jego końcu otwarte morze, na drugim Zatoka Pucka - Jakby dwa odrębne światy.Z jednej strony potęga morza, z drugiej spokój zatoki. Jurata ?! Serdecznie polecam? W bieżącym roku umyśliliśmy pojechać na odpoczynek zupełnie w ciemno.Z dość pustawymi walizkami poszliśmy na peron i wskoczyliśmy do pierwszego pociągu, który turkotał nad Bałtyk. Kiedy znudziła nam się jazda wyskoczyliśmy z pociągu i na dworcowym budynku zobaczyliśmy szyld
Jurata .Nie spodziewaliśmy się doznać takich wspaniałości. Domy, pensjonaty, hotele Jurata ma przebogate. Nam najbardziej przypadł do gustu hotel Lido. Żyliśmy tu o wiele przytulniej niż na włoskiej riwierze. Przegrzana gorącym słońcem ruszyłam brzegiem plaży, by trochę się ochłodzić. Fale chwytały delikatnie moje nogi. W zwiewnej mgiełce unoszącej się nad wodą ujrzałam jakby zarysy kobiecej postaci. Od razu przypomniała mi się legenda z tych stron. Sama poczułam się jak bałtycka księżniczka Jurata , która, zadurzona w ubogim rybaku postanowiła porzucić swój morski pałac i naraziła się na złość ojca, byle tylko być ze swoim lubym. Ja też rozglądam się za swoim ukochanym. Morze wyrzuciło na piasek połyskującą muszlę. Może usłyszę w niej głos Juraty. Przytknęłam ją do ucha, a ona mi pięknie szumi: hotele Jurata. Co za czasy.